Blog · Google Ads

AI Max Auto-Upgrade od 1 września 2026: jak audytować kampanię, którą Google przełączył za Ciebie

AI Max Auto-Upgrade od 1 września 2026: jak audytować kampanię, którą Google przełączył za Ciebie

Google od dłuższego czasu konsekwentnie przenosi kampanie Search w stronę modeli w pełni zautomatyzowanych. AI Max to kolejny etap tego procesu — i od 1 września 2026 przestaje być opcją do wyboru. Kampanie Search, które do tego czasu nie zostaną ręcznie skonfigurowane, Google migruje automatycznie, wraz z domyślnie włączonym URL Expansion.

To nie jest kosmetyczna zmiana interfejsu. URL Expansion oznacza, że system sam decyduje, na którą podstronę wyśle użytkownika po kliknięciu w reklamę — niezależnie od tego, jaki landing page ustawiłeś w kampanii. Testy branżowe cytowane w kontekście tej zmiany pokazują wzrost wydatków o 145% przy jednoczesnym spadku ROAS o 46%. To skala, przy której „automatyczna optymalizacja” zaczyna wyglądać jak automatyczne palenie budżetu.

Co dokładnie zmienia auto-upgrade

AI Max łączy w jednej kampanii kilka mechanizmów, które wcześniej były rozdzielone: rozszerzone dopasowanie zapytań, generowane przez AI nagłówki i opisy oraz właśnie URL Expansion. Po migracji system może kierować ruch na dowolną podstronę w obrębie domeny, jeśli uzna, że lepiej odpowiada intencji wyszukiwania.

Problem w tym, że „lepiej odpowiada intencji” według algorytmu nie zawsze oznacza „lepiej konwertuje” dla konkretnego biznesu. Landing page zoptymalizowany pod konwersję, z jasnym CTA i minimalnym tarciem, może zostać zastąpiony przez stronę kategorii albo bloga — bo ta akurat lepiej pasuje słowami kluczowymi.

Auto-upgrade dotyczy kampanii, które do września 2026 nie zostały świadomie skonfigurowane pod nowy model. Innymi słowy: to domyślne ustawienie dla wszystkich, którzy nic nie zrobili.

Dlaczego to problem klienta, a nie agencji

Z perspektywy budżetu reklamowego różnica jest prosta: agencja rozlicza się zwykle od wydatku albo od stałej stawki miesięcznej, więc wzrost spendu przy spadku ROAS nie uderza w nią bezpośrednio. Uderza w klienta.

To dlatego automatyczne migracje platformowe — nie tylko ta akurat — są dobrym testem, czy agencja rzeczywiście monitoruje konto, czy tylko obsługuje je reaktywnie. Podobny wzorzec auto-upgrade'u Google zastosował już wcześniej wobec starszych kampanii wideo, które automatycznie przechodzą na format multi-format bez akcji ze strony reklamodawcy. Mechanizm jest ten sam: zmiana zachodzi w tle, a konsekwencje pojawiają się w raportach dopiero po fakcie.

Jak samodzielnie sprawdzić stan konta

Nie trzeba czekać na wyjaśnienia agencji. Kilka rzeczy można sprawdzić samemu, mając dostęp do konta Google Ads.

Krok 1: Zidentyfikuj typ kampanii

W widoku kampanii sprawdź kolumnę typu kampanii i jej ustawień. Jeśli kampania Search ma włączony AI Max, będzie to widoczne w ustawieniach kampanii jako osobna sekcja funkcji AI Max.

Krok 2: Sprawdź ustawienia URL Expansion

W sekcji ustawień kampanii poszukaj opcji rozszerzenia adresów URL. Domyślnie po migracji jest ona włączona. Jeśli agencja świadomie zarządza kontem, powinna albo wyłączyć tę opcję tam, gdzie landing page ma znaczenie strategiczne, albo skonfigurować listę wykluczeń URL.

Krok 3: Porównaj wydatki i konwersje przed i po zmianie

Ustaw w raportach porównanie okresów sprzed i po dacie migracji. Interesuje Cię nie tylko liczba konwersji, ale koszt na konwersję i ROAS. Wzrost wydatku bez proporcjonalnego wzrostu wyniku to sygnał ostrzegawczy, niezależnie od tego, jak brzmi komentarz w raporcie miesięcznym.

Krok 4: Zapytaj o listę wykluczonych adresów

Jeśli agencja nie potrafi pokazać konkretnej listy URL wykluczonych z rozszerzenia albo strategii, według której landing page'e są chronione, oznacza to, że temat po prostu nie był monitorowany.

Co powinna zrobić agencja przed 1 września

Odpowiedzialne zarządzanie kontem przed wymuszoną migracją wygląda inaczej niż czekanie na powiadomienie od Google. Powinno obejmować:

  • przegląd wszystkich kampanii Search pod kątem ich obecnego statusu migracji,
  • świadomą decyzję, gdzie URL Expansion ma sens, a gdzie landing page musi zostać sztywno przypięty,
  • skonfigurowanie wykluczeń przed datą graniczną, a nie po niej,
  • ustawienie alertów na wzrost kosztu konwersji, żeby złapać problem w dniach, nie w miesiącach.

Brak tych działań nie jest zaniedbaniem technicznym — to brak monitorowania zmian platformy, które bezpośrednio wpływają na wydatek klienta.

Jak patrzymy na to w rankingu

W pierwszastrona.io przy ocenie agencji Google Ads sprawdzamy właśnie tego typu sytuacje: czy zmiany narzucane przez platformę są wychwytywane proaktywnie, zanim wpłyną na budżet, czy dopiero po fakcie, w reakcji na pytanie klienta. Reagowanie na fakturę zamiast na powiadomienie o zmianie to jeden z powtarzających się wzorców, które odróżniają agencje faktycznie zarządzające kontem od tych, które je jedynie administrują.

Wniosek praktyczny

Auto-upgrade AI Max nie jest wyjątkiem — to kolejny w serii mechanizmów, w których Google przejmuje kontrolę nad ustawieniami domyślnymi, jeśli nikt nie zdecyduje inaczej. Jeśli po 1 września zauważysz wzrost wydatków bez wyjaśnienia, sprawdź ustawienia URL Expansion, zanim uwierzysz w komentarz o „sezonowości rynku”. To pięć minut w panelu, które mogą uratować budżet na kilka kolejnych miesięcy.